Wiadomości

Z fałszywym zaświadczeniem o zatrudnieniu i dochodach przyszedł po kredyt. Zatrzymali go bydgoscy policjanci

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją bydgoskiej komendy ustalili, że 27-latek chciał wyłudzić pożyczkę. Jak się okazało mężczyzna składając dokumenty w banku przedłożył sfałszowane zaświadczenie o zatrudnieniu i osiąganych dochodach. Okazało się, że jest poszukiwany przez kilka sądów w kraju do prowadzonych spraw karnych.

Wczoraj (22.11.2018) kryminalni z bydgoskiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej i korupcyjnej ustalili, że młody bydgoszczanin będzie starał się wyłudzić kredyt. By potwierdzić te ustalenia pojechali do placówki bankowej znajdującej się przy ul. Rupniewskiego w Bydgoszczy. Tam zastali 27-latka, który chcąc wziąć 2 tysiące złotych pożyczki, przedstawił sfałszowane zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu.

Szybkie działanie policjantów spowodowało, że mężczyźnie nie została wypłacona pożyczka, a firma pożyczkowa nie poniosła z tego tytułu straty. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komisariatu w Fordonie, gdzie usłyszał zarzut oszustwa. Szybko okazało się, że to nie jedyne przestępstwo, które ma na swoim koncie i już w najbliższych dniach usłyszy kolejne zarzuty dotyczące przestępstw, których dopuścił się na terenie kraju.

Po sprawdzeniu jego danych personalnych w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że bydgoszczanin jest poszukiwany 5 listami gończymi przez Sądy w województwach mazowieckim i łódzkim. A ponadto wystawiony został za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Poszukiwało go aż 8 różnych organów do prowadzonych spraw karnych.

Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci ujawnili m. in. kilka pieczęci firmowych, kilkadziesiąt kart SIM, telefony komórkowe, szereg gotowych formularzy zaświadczeń o zatrudnieniu oznaczonych pieczęciami fikcyjnych zakładów pracy, cztery umowy z firm pożyczkowych świadczących o innych wyłudzeniach.

Teraz mężczyzna odpowie za swoje postępowanie przed sądem. Może mu grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Autor: podkom. Lidia Kowalska
Publikacja: podkom. Lidia Kowalska